sobota, 2 listopada 2013

Aurora Borealis

Wreszcie doczekałam się swojej pierwszej zorzy polarnej. Chociaż według prognoz i opinii północnych wyjadaczy ta zorza była raczej słaba (wiem, mi też trudno w to uwierzyć),  to zaraz po powrocie z pracy rzuciłam wszystko, złapałam statyw i aparat i poszłam stać na mrozie (na termometrze -10 stopni). Kiedy robiłam zdjęcia, zaczepił mnie jakiś lekko wstawiony małolat i zapytał, czy niedawno się tu przeprowadziłam. Po czym poznać turystę? Spędza sobotni, mroźny wieczór stercząc z aparatem na skraju drogi.

Według prognozy aktywności zorzy polarnej na dzisiejszą noc przypada indeks k-2 (w skali 0-9). Poniżej screenshot mapy prognozowej zrobiony mniej więcej w tym samym czasie co zdjęcia.





Źródło: http://www.gi.alaska.edu/AuroraForecast/Alaska/2013/11/02
















































2 komentarze: