Na wstępie chciałam ogłosić wszem i wobec, że jestem teraz na
Instagramie i tam postaram się codziennie wrzucić jakies zdjęcie, więc zachęcam do śledzenia mojego profilu. Staram się dodać instagaramowy guzik do bloga, ale na razie mi nie działa i nie wiem dlaczego.
Dni są coraz dłuższe. Za niecałe 4 miesiące słońce przestanie zachodzić. Ci, którzy mieszkają tutaj od lat mówią, że wieczny dzień jest dużo trudniejszy do zniesienia i bardziej wybijający z rytmu niż ciemność. Pożyjemy, zobaczymy. Arktyczne wschody i zachody słońca są niesamowicie kolorowe.
Z powodu natłoku zajęć i zwiększonego wymiaru godzin w mojej "poważnej" pracy musiałam w zeszłym tygodniu zrezygnować z sobotniej pracy w kawiarni. Trochę smutno, bo była to super zabawa, ale z drugiej strony nie mogę się doczekać dwudniowych weekendów. Mamy teraz na przechowaniu psa sąsiadki, więc jest dodatkowa motywacja, żeby spędzać więcej czasu na dworze. Temperatura ostatnimi czasy jest dość łagodna, w granicach -20; jednego dnia było nawet -5 stopni. Poniżej kilka zdjęć z ostatnich dni.
 |
| Węszenie w głębokim śniegu to trudna sprawa. Fot. K. Murray |
 |
| Fot. K. Murray |
 |
| Fot. K. Murray |
 |
| Fot. K. Murray |
 |
| Fot. K. Murray |
 |
| Fot. K. Murray |
 |
| Fot. K. Murray |
 |
| Fot. K. Murray |
 |
| Fot. K. Murray |
 |
| Fot. K. Murray |
To labradoodle? Jestem zakochana w tych psiakach ale u nas one mają niebotyczne ceny....
OdpowiedzUsuńTo się chyba nazywa golden doodle: golden retriever + pudel. Świetny charakter, chociaż trudno mi powiedzieć, czy to specyfika rasy, czy udany egzemplarz.
UsuńPrzy okazji będę wdzięczna za wyłączenie weryfikacji obrazkowej przy wpisywaniu komentarza ;)
OdpowiedzUsuńTak mnie wciągnęło że czytam bloga od początku :) Takie miejsca to tylko na discovery jest mi dane oglądać :)
OdpowiedzUsuńBardzo mi miło :)
Usuń